Kolejny dataset

Jerzy Malinowski
Bezpośrednim powodem protestów było podniesienie cen za komunikację publiczną w Santiago w przeliczeniu z 4,30 zł do 4,45 zł (dla porównania za podobny bilet w Warszawie zapłacimy 4,40 zł). Różnica jest taka, że w stolicy Chile płaci się za każdy przejazd, a kwotę odbija się za każdym razem z karty. Nie ma biletów okresowych. Pieniądze z podwyżki miałby być przeznaczone na zwiększenie floty komunikacji miejskiej i utrzymanie metra.
This data repository is not currently reporting usage information. For information on how your repository can submit usage information, please see our documentation.